Szacunki i prognozy co do kryzysu w transporcie morskim

Prognozy co do kryzysu w transporcie morskim

Ubiegłe parę lat było bardzo udane branży przewozów morskich, stąd też jest zrozumiałym że coraz coraz większa ilość firm zaczęła mieć ochotę na urwanie czegoś z tego tortu. Zaczęło się do objawiać głównie w dynamicznej rozbudowie floty, o ile jeszcze dekadę temu normą były statki o nośności trzynastu tysięcy kontenerów, to dzisiaj standard ten przesunął się już w kierunku dziewiętnastu tysięcy i długości blisko czterystu metrów. Bardzo się również zwiększyła ilość kontenerowców o różnej wielkości, większość firm z tej branży zdecydowała o budowie kolejnych jednostek, które albo już pływają po morzach, albo będzie to następować w najbliższym okresie czasu. Lecz działania takie sprawiły, że w którymś momencie zaczęła się pojawiać bardzo duża liczba jednostek, która w znacznym stopniu przyczyniła się do panującego obecnie kryzysu na rynku transportu morskiego. Szacunki i prognozy dotyczące w branży transportu morskiego Branża ze sporą obawą spogląda szczególnie na następny rok, bo wtedy właśnie oddawane będą następne jednostki, jeszcze bardziej zwiększające i tak już ogromną konkurencję która panuje wśród przewoźników morskich.

Specjaliści prognozują, że następny rok z całą pewnością będzie dość trudny, jednogłośnie takie stanowisko zaprezentowano na zorganizowane niedawno konferencji Capital Link w stolicy Wielkiej Brytanii. Jako podstawowy powód takiej sytuacji wskazują przede wszystkim zbytnią ilość miejsca w ładowniach, zwłaszcza w perspektywie kolejnych oddawanych do użytku jednostek pływających, co w końcowym efekcie doprowadziło do ogromnych obniżek cen. W niewielkiej części do współczesnego kryzysu przyczyniło się także mniejsze zapotrzebowanie na transport suchych materiałów, w pierwszej kolejności żelaza i węgla. Wiąże się to ze sporą ilością zmian w gospodarce Chin, która stała się jakiś czas temu największym światowym kupcem takich produktów. Słabnąca gospodarka w tym kraju zdecydowanie nie poprawia i tak nie najlepszej sytuacji branży i jest bez przerwy dokładnie kontrolowana. Obecny kryzys ma już swoje pierwsze ofiary, bo kilka miesięcy temu jedna z japońskich firm musiała się zwrócić do rządu o wsparcie, a armator Global Maritime Investment Cyprus Ltd zbankrutował.